środa, 16 września 2015

Rozdział 45

Obudziłam się czując ciepło bijące od niego. Uśmiechnęłam się pod nosem chłonąc jego zapach. Na głowie czułam jego dłoń gładzącą moje włosy. Nie chciałam się poruszyć, bo bałam się, że może przestać. Po chwili trwania w bezruchu na moim czole poczułam jego rozgrzane usta

.- dlaczego tak ciężko cię nienawidzić?- powiedział, a jego oddech ginął gdzieś w mych włosach. Chyba sądził, że śpię.- Tak bardzo chciałbym móc po prostu odejść nie martwiąc się o ciebie. Chciałbym po prostu przestać cię kochać, ale teraz wiem nie nie potrafię.- westchnął głęboko.- Co ja mam zrobić? Wybaczyć ci? Chciałbym- prychnął.- Tak zwane mniejsze zło, co? - zaśmiał się cicho.- to jest mniejsze zło.- stwierdził sam do siebie. - Kocham ci...


- nie zdążył dokończyć, bo z całym impetem wpiłam się w jego usta.- Mmmm...mmm.. ty cały czas słuchałaś?- zamiast odpowiedzieć znowu złączyłam nasze usta. Po chwili doszły języki łącząc się w cudowny, namiętny taniec. Harry wsunął delikatnie dłoń pode mnie i przekręcił na plecy. Całym tułowiem "zawisł" nade mną. Tylko nogi zostały na miejscu. Harry znowu wsunął swoją dłoń pode mnie, ale tym razem pod bluzkę. Szybko i zręcznie rozpiął mój stanik. To był dla mnie sygnał startowy. Jakby na czas zaczęłam szybko rozpinać jego koszulę, ale zanim odpięłam pierwszy guzik Harry oderwał się. Popatrzył na mnie pytająco, a ja już wiedziała co mu chodzi pogłowie. Nie zwracając już na nic uwagi zaczęliśmy zrzucać z siebie ubrania. Wszystko latało po całym pokoju. Dorwaliśmy siebie nawzajem i już nic nie mogło nas zatrzymać. Zaczął całować mnie po szyi, a ja zaciskając nogi na jego biodrach modliłam się by nie spaść. Błądziłam palcami w jego włosach. po chwili Harry podszedł do łóżka i delikatnie mnie odkładając zdjął ostatni przeszkadzający element. Był gotowy. Patrzyłam na niego chłonąc całość. nie widziałam się, ale wiem, że oczy rozbłysły mi czystym pożądaniem. Patrzyłam w słodkim wyczekiwaniu. Bez zbędnych słów usiadł przede mną i położył moje nogi na swoich. Delikatnie wszedł we mnie i zaczął napierać. Zacisnęłam oczy i dłonie. Chwyciłam pościel i zaciskając pięści rozkoszował się słodkim bólem. nie mogąc dłużej być cicho zaczęłam cicho jęczeć, a potem głośniej i głośniej. Harry też jęczał i z każdym dźwiękiem przyśpieszał.. Po czasie który ciągnął się mi w nieskończoność najpierw Głośno jęknęłam po czym gwałtownie nabrałam powietrza. Zamknęłam oczy i wypuściłam powietrze. Harry pchnął jeszcze kilka razy i też odetchnął. Położył się wykończony obok mnie. Po patrzyliśmy na siebie i jeszcze dysząc zaczęliśmy się śmiać.- Teraz było lepiej niż wtedy.- wspomnienia pierwszego razu.
- Najwyraźniej- uśmiechnął się
 
- chyba pół miasta słyszało twoje jęki.- przekomarzał się
- A twoje to nie?- też zachichotałam, a on z rozbawieniem przewrócił oczami.
- Wody.- wydyszał, a ja tylko przytaknęłam.
założyłam szybko jakąś piżamę i razem zeszliśmy na dół. Na schodach Harry objął mnie ramieniem, ale słysząc jak ktoś na dole się obściskuje szybko zabrał rękę. Spojrzałam na niego z miną "SERIO?", a on tylko wzruszył ramionami. Zeszliśmy na sam dół i zobaczyliśmy Megan i Niall'a mizdrzących się na  kanapie mojej babci. Ja oczywiście udawałam, że nic nie widzę, ale nie dało się nie patrzeć. Niall widząc nas szybko się poderwał i zaczął poprawiać sweter. Meg też się obejrzała i zaczęła poprawiać spodnie i zapinać stanik. widać wszystkim jedno na myśli. Widząc ich speszenie chwyciłam rękę Styles'a i weszłam do kuchni.- Fiu, fiu.- zagwizdał- nie tylko ja dziś "żeruję" na niewiastach tego domu.- zaśmiał się
- Masz i pij- podałam mu szklankę soku- i nic już nie mów- dodałam kręcąc z rozbawieniem głową. gdy oboje wypiliśmy Harry spoważniał- Chyba musimy pogadać... -Czemu musiało mu się przypomnieć?        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz